Skoki spadochronowe - książki, podręczniki

| Zadzwoń - zamów! | tel. (061) 8234-374, tel. kom. 501 709 002 | www.skoki.borys.win.pl |


Książki

Promocje!

Jak zamówić?

Linki



O autorze:

B.A.S.E jumping

Mont Blanc

Großglockner

Gerlach

Tatry turystyka zimowa


Wyprawa na Gerlach - najwyższy szczyt Tatr


Gerlach

  Tatry, wznoszące się na granicy Polski i Słowacji, tworzą masyw górski o długości ponad 50 km. To najwyższe pasmo w obrębie łuku Karpat zajmuje obszar 795 km2. Główna grań Tatr przebiega łamaną linią od Przełęczy Ździarskiej (1077 m) na północnym wschodzie, po przełęcz Huciańską (904 m) na zachodzie. Najwyższy szczyt pasma nie wznosi się w grani, lecz w jej południowej odnodze. Żeby go zdobyć, należy wynająć przewodnika.

  W połowie sierpnia 2009 r. razem z Tomaszem i Bartoszem wyruszam w kierunku Zakopanego, z którego zamierzamy przedostać się na Słowację i zdobyć najwyższy szczyt Tatr, Gerlach (2655 m). Naszą podróż zaczynamy w Poznaniu. Najrozsądniejszym środkiem transportu do Zakopanego wydaje się być kolej. Ponieważ podróż trwa ponad 12 godzin, rezerwujemy wygodne miejsca w wagonie sypialnym. Do zimowej stolicy Polski docieramy rano. Tatry urzekają nas swoim widokiem.

Zakopane

  Po zjedzeniu śniadania i małych zakupach, wsiadamy do busa, którym dojeżdżamy do przejścia granicznego w Łysej Polanie. Dalej, słowacką linią autobusową, dojeżdżamy do Starego Smokowca, z którego wchodzimy na szlak prowadzący do Śląskiego Domu - bazy wypadowej na Gerlach.

Na szlaku do Śląskiego Domu

  Schronisko położone jest nad Wielickim Stawem na wysokości 1667 m. Obecny, niezbyt pasujący do otoczenia budynek, wzniesiono w latach 1965-68. Pierwszy Śląski Dom powstał w latach 1894-95. Wybudowała go wrocławska sekcja MKE - stąd nazwa Śląski Dom. Dwupiętrowe schronisko oferuje 116 miejsc noclegowych w pokojach z łazienkami o przyzwoitym standardzie. W cenę pokoju wliczone jest śniadanie, a dla turystów wyruszających wczesnym rankiem w góry, suchy prowiant. Do schroniska, po wcześniejszym uzgodnieniu i za dodatkową opłatą, można dojechać własnym samochodem. Możliwy jest także dolot samolotem do pobliskiego Popradu, którego lotnisko widoczne jest z okolic Śląskiego Domu.

Śląski Dom nad Wielickim Stawem

  Po zakwaterowaniu, udajemy się nad Wielicki Staw i Wielicką Siklawę. Po drodze spotykamy liczne stado górskich kozic, które zdają się nie przejmować naszą obecnością. Po dłuższej obserwacji wracamy do schroniska i szykujemy do jutrzejszej wyprawy.

Kozica

  Następnego dnia o godzinie 5.30 spotykamy się z Jarem - słowackim przewodnikiem, który poprowadzi nas na Gerlach. Pogoda nie jest zbyt dobra. Szczyty schowane są w chmurach i zanosi się na deszcz. Jaro rozdaje nam uprzęże i kaski, jednocześnie informując, że w razie opadu deszczu nie wejdziemy na szczyt. Pełni nadziei wyruszamy zielonym szlakiem w kierunku Polskiego Grzebienia. Po ok. 25 minutach marszu odbijamy w lewo (poniżej Wielickiego Ogrodu) i przez potok oraz kamieniste piarżyska docieramy do wylotu głębokiego Wielickiego Żlebu. Tam zakładamy uprzęże i zostajemy związani linami. Jaro idzie pierwszy. Za nim najsłabszy uczestnik wyprawy, tak żeby w każdej chwili mógł być zaasekurowany przez przewodnika. Najsprawniejszy z nas, który teoretycznie nie powinien mieć kłopotów z wejściem, idzie na końcu.

Wielicka Siklawa

  Z prawej strony Wielickiego Żlebu, skały podcina zielonawa ścianka 15 m wysokości zwana Wielicką Próbą (ok. 1980 m), którą w dużej ekspozycji pokonujemy po prawej stronie. Dalej, trawiasto-skalistym stokiem, docieramy na Przełączkę nad Kotłem (2425 m) i przechodzimy na zachodnią stronę grani. Pogoda psuje się coraz bardziej, ale deszcz na razie nie pada. Jaro podejmuje decyzję o dalszej wędrówce w kierunku "tatrzańskiego króla". Od tej pory wędrujemy w chmurach, a widoczność spada do kilkunastu metrów. Gerlach zdobyty Po krótkim zejściu zachodnią stroną grani, przez dłuższy czas podchodzimy do szerokiego żlebu, usytuowanego pod Lawiniastą Przełączką, którym następnie się wspinamy. Później skręcamy w lewo w kolejny skalisty żleb, znajdujący się nieopodal wierzchołka Małego Gierlachu. Dopiero teraz powinniśmy zobaczyć główny szczyt, który niestety schowany jest w chmurach. Dalsza część drogi jest najbardziej zawikłana orientacyjnie. Końcowy odcinek trasy pokonujemy w skalnej rynnie, wrzynającej się w południową ścianę kopuły szczytowej. Jej prawą odnogą dochodzimy na główny szczyt Gerlachu. Wejście zajęło nam 3,5 godziny. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, choć nie możemy nacieszyć się widokami. Zaczyna padać deszcz, a widoczność jeszcze bardziej się pogarsza. Po zrobieniu pamiątkowych zdjęć i posiłku udajemy się w drogę powrotną, tym razem przez Batyżowiecką Próbę. Trasa ta jest prostsza orientacyjnie, jednak równie trudna i zalecana bardziej do zejścia. Schodzimy w odwrotnej kolejności. Najsprawniejszy z nas idzie na początku, a najsłabszy, bezpośrednio przed zamykającym stawkę przewodnikiem. Schodzimy ostrożnie, ponieważ mokre skały są bardzo śliskie.

Na szczycie

  Po ok. 3 godzinach marszu, przemoczeni do suchej nitki, docieramy do schroniska, przed którym robimy pamiątkowe zdjęcie z przewodnikiem, a następnie w kawiarnii opowiadamy swoje wrażenia z wyprawy. Tutaj też rozliczamy się z Jarem i umawiamy na przyszłoroczną wyprawę.

Szczyty schowane w chmurach

  Następnego dnia przez Polski Grzebień (2200 m) i Dolinę Białej Wody, dochodzimy do przejścia granicznego na Łysej Polanie, gdzie rozpoczęła się nasza przygoda w Tatrach Słowackich. Stamtąd busem wracamy do Zakopanego.



Gerlach (Gierlach, 2655 m) - najwyższe wzniesienie Tatr i całego łuku Karpat. Do drugiej połowy XIX w. za wyższe uznawane były Łomnica i Krywań, ale pomiary trygonometryczne Ludwiga Greinera z jesieni 1838 r. (ogłoszone w 1839 r.) wykazały, że Gerlach jest wyższy. Nazwa masywu pochodzi od wsi Gierlachow. Średnia roczna temperatura w rejonie szczytu wynosi - 6 stopni Celsjusza. Wejście na szczyt możliwe jest tylko z uprawnionym przewodnikiem, drogami przez Wielicką lub Batyżowiecką Próbę.

Polski Grzebień (2200 m) - szeroka przełęcz, między Wielickim Szczytem, a Małą Wysoką, umożliwiająca przejście przez główną grań Tatr Wysokich, mniej więcej w połowie jej długości. Z przełęczy odsłania się widok na otoczenie Doliny Białej Wody i położone w głębi Tatry Polskie.

Wielicki Staw (1663 m) - leży w misie skalnej na dnie zniszczonego erozją karu polodowcowego. Od południa zamyka go mała morena. Ma on 2,24 ha powierzchni i 4,5 m głębokości.

Porady:
  • Przed wyprawą w Tatry Słowackie, warto wykupić w Polsce ubezpieczenie, obejmujące akcję poszukiwawczą i ratowniczą. Koszty akcji ratunkowej i poszukiwawczej, a także transportu poszkodowanego do Polski, nie są pokrywane ze standardowego ubezpieczenia w NFZ.
  • Słowackiego przewodnika oraz nocleg w Śląskim Domu można zarezerwować na stronie www.sliezskydom.sk
  • Wyprawę na Gerlach rozpoczyna się wczesnym rankiem, wtedy, kiedy jest największa szansa na bezchmurne niebo i dobrą widoczność.


www.skoki.borys.win.pl
Nasz adres!